Nektarynki

Kwiecień 23, 2009

Składniki:
12 dużych twardych ale dojrzałych nektarynek
2,5 szklanki cukru
3 szklanki wytrawnego białego wina
3 łyżki likieru migdałowego
3 łyżki spirytusu lub brendy

Sposób przyrządzenia:

Każdą nektarynkę zanurzyć w wrzątku na około 30 sekund i natychmiast przełożyć do naczynia z zimną wodą. Obrać ze skóry, pokroić na ćwiartki. Pestki rozbić, wyjąć jądro. W rondlu wymieszać wino, cukier i jądra pestek, powoli gotować kilka minut (około 10). Partiami dodawać pokrojone nektarynki i każdą partię gotować przez 3 minuty. Używając łyżki cedzakowej, przekładać owoce do sterylnych słojów. Gdy wszystkie nektarynki zostały obgotowane syrop gotować jeszcze przez 10 minut, usunąć jadra, doda likier, rozmieszać. Uzupełniać słoje syropem, do każdego dodać spirytusu. Zamknąć, wymieszać. Przechowywać w chłodnym miejscu.Obieranie nektarynek ze skórki nie jest bezwzględnie konieczne.Mam watpliwosci. Nektarynek napewno nie powinmo sie obierac ze skorki, tam jest najwiejcej witamin, wystarczy dobrze umyc, Pestki zawieraja w malych ilosciach, ale jednak kwas pruski, czyli cjanek potasu, to lepiej nie uzywac jader pestek, bo mozna przedobrzyc. Ogolnie ten przepis raczej niezbyt zdrowy. Przykro mi, ale nie polecam. Anrite.

Reklamy

Banany

Kwiecień 21, 2009

Region Kolumbii, w którym uprawia się banany, jest areną nieustannych walk o wpływy między skrajnie prawicowymi oddziałami paramilitarnymi Zjednoczonych Sił Samoobrony Kolumbii (AUC) a lewicową Armią Wyzwolenia Narodowego (ELN) i komunistycznymi Rewolucyjnymi Siłami Zbrojnymi Kolumbii (FARC). W walkach między tymi oddziałami (od 2001 roku uznane przez USA za terrorystów) giną głównie cywile, wszystkie strony konfliktu handlują także kokainą. Wszystkie firmy działające w tym regionie zatrudniają mocną ochronę – na porządku dziennym są bowiem porwania dla okupu, a ile pieniędzy w taki sposób trafia do porywaczy rocznie, tego nie sposób sprawdzić.

Teraz okazało się, firma Chiquita Brands International, znana na całym świecie ze swoich bananów, płaciła za ochronę zarówno lewicowej, jak i prawicowej partyzantce, w zależności od tego, w czyich rękach w danym momencie były te tereny. W okresie między 1997 a 2004 rokiem firma tylko oddziałom AUC wypłaciła ponad 1,7 miliona dolarów. O wszystkim wiedziało najwyższe kierownictwo koncernu, czego dowody są nawet w dokumentach. Na obronę Chiquity trzeba przytoczyć to, że jej prawnicy i przedstawiciele sami zgłosili całą sprawę do Departamentu Sprawiedliwości USA w 2003 roku, a rok później sprzedała swoje kolumbijskie plantacje i wycofała się z twego kraju. Szefowie tłumaczyli, że doskonale zdawali sobie sprawę ze zbrodni popełnianych przez partyzantkę, ale mając na uwadze bezpieczeństwo swoich pracowników zdecydowali się na płacenie.


Pomarańcze

Kwiecień 20, 2009

Jeszcze nie tak dawno pomarańcze były synonimem dobrobytu – dostępne wyłącznie w okresie Świąt Bożego Narodzenia, wystane w kilometrowych kolejkach albo załatwione „spod lady”. Kiedy udało się je wreszcie kupić, nikt ich nie zjadał od razu, by najpierw nacieszyć oczy barwą, a nosy zapachem. Dzisiaj owoce te spowszedniały tak bardzo, że  nikt już nie dostrzega ich uroku.
Ojczyzną pomarańczy jest Azja Południowo-Wschodnia. Stamtąd rozpowszechniła się przez Persję dalej na zachód. W Chinach ceniono ten owoc już 4 tysiące lat temu, chociaż wówczas nie był jeszcze tak słodki, jak współcześnie. W II wieku n.e. był nieodłącznym składnikiem rzymskich uczt, pod koniec IX wieku pomarańcze urzekły Arabów, a w ciągu następnych 200 lat także Europejczyków. Wraz z Kolumbem przebyły ocean i w listopadzie 1493 roku trafiły na Haiti, a następnie do Ameryki. Pierwsza plantacja pomarańczy na nowym kontynencie powstała na Florydzie i należała do Hiszpanów, ale dość szybko zasmakowali w pomarańczach Indianie, którzy przyczynili się do rozpowszechnienia rośliny. Do dzisiaj wśród naukowców toczą się spory, czy amerykańskie pomarańcze są gatunkami tubylczymi, czy pochodzą z tej właśnie plantacji. Sprawdzoną natomiast informacją jest to, że w 1707 roku pewien hiszpański misjonarz posadził kilka pomarańczowych drzewek w Kalifornii, dając początek wielkim plantacjom. Pierwsza z nich postała jednak dopiero w 1848 roku w miejscu, gdzie dzisiaj stoi dworzec w Los Angeles.
Powoli roślina rozprzestrzeniała się coraz bardziej i obecnie uprawia się ją niemal we wszystkich tropikalnych i subtropikalnych regionach świata.

Samo zdrowie
Pomarańcza to rzeczywiście niezwykle zdrowy owoc – jeden zawiera dzienną dawkę witaminy C i soli mineralnych potrzebnych naszemu organizmowi do prawidłowego funkcjonowania. Dlatego też była swego czasu cennym lekarstwem – szczególnie dla osób cierpiących na szkorbut. W czasie „Gorączki złota”, amerykańscy plantatorzy i lekarze zbili fortuny, sprzedając za ciężkie pieniądze sok z cytrusów. Bywało, że zdesperowani górnicy, który z dnia na dzień tracili niemal wszystkie zęby, za butelkę takiego lekarstwa płacili złotem, którego równowartość wynosiła 200 ówczesnych dolarów!
Sok z pomarańczy i cytryn serwowano także marynarzom, którym brakowało świeżej żywności, a co za tym idzie witamin oraz mikroelementów.
Ważnym składnikiem pomarańczy jest również zawarty w nich olejek pomarańczowy, który stosuje się jako środek na uspokojenie.

Do koloru, do wyboru
Początkowo pomarańcze były gorzkie i mniej soczyste, niż obecne. Cud natury i ludzkie wysiłki sprawiły, że w XIX wieku pojawiły się odmiany słodkie, o cienkiej skórce, bez pestek, soczystym miąższu i niezwykłym aromacie. Niemal równocześnie i niezależnie od siebie takie apetyczne odmiany powstały w Brazylii i Afryce. Niedługo później udało się je wyhodować w Kalifornii i w Algierze. Dzisiaj bogactwo odmian może przyprawić o zawrót głowy: marokańska, hiszpańska, tunezyjska, izraelska, amerykańska – pomarańcze pin-up i te z Florydy, owoce z Cypru, Grecji i Bazylii, słodkie pomarańcze chińskie, a także niewielkie bergamoty rosnące w Kalambrii. Nie należy również zapominać o afrykańskich pomarańczach o zielonej skórce i różowym wnętrzu. Jak mówią smakosze – każda z pomarańczy ma swoją osobowość i w każdej można odnaleźć właściwości oraz cechy regionów, w których dojrzewają.


Kiwi

Kwiecień 20, 2009

Kiwi było już uprawiane 1000 lat temu w Chinach, w dolinie Jangcy. Do Europy zostało sprowadzone bardzo późno, bo dopiero ok. 1900 r. Wcześniej kiwi było znane tylko z botanicznych opisów. W 1906 r. w Nowej Zelandii wyhodowano pierwsze drzewa z nasion otrzymanych w prezencie od Chin, a w cztery lata później wydały one pierwsze owoce. Dziś Nowa Zelandia jest głównym producentem kiwi. Nazwa pochodzi od żyjącego tam ptaka o tej samej nazwie – być może włochata skórka owocu przypominała Nowozelandczykom opierzenie młodego ptaka kiwi.

Kiwi należy do rodziny aktinidiowatych. Jest to roślina, której owoce mają słupki zbudowane z wielu owocników i zalążni podzielonych na komory. Po przekrojeniu kiwi widać resztę słupka i promieniście ułożone komory. Jego wielkość jest podobna do kurzego jaja i charakteryzuje się brązową, włochatą skórką. W smaku jest słodki i jednocześnie nieco kwaskowaty, trochę przypomina przejrzały agrest.

Jeśli kupujemy kiwi, należy wybierać tylko najtwardsze owoce, gdyż dłużej będzie można je przechować. Niestety kiwi szybko się psuje. Można je trzymać w lodówce, wtedy ich pozostają znacznie dłużej świeże. Można je także konserwować różnymi metodami. Bez problemu można także zamrażać.

Kiwi nadaje się do sałatek owocowych, można je także kandyzować, zalewać alkoholem, suszyć i robić z niego kompot. Najczęściej jest jednak spożywany na surowo.


Mandarynki dobre przeciwko chorobie

Kwiecień 19, 2009

Naukowcy z Wielkiej Brytanii odkryli, że związek zawarty w skórce mandarynki (salvesterol Q40) potrafi zabijać komórki niektórych nowotworów.

Salvesterol Q40 należy do fitoaleksyn – substancji wytwarzanych przez rośliny w ramach obrony przed owadami i grzybami. Odkryty w skórce mandarynki związek występuje też (ale w mniejszym stężeniu) w warzywach kapustnych.
Warto wiedzieć: Największe stężenie antyrakowej substancji jest w roślinach, które nie były opryskiwane. Fitoaleksyny wytwarzane są bowiem wtedy, gdy roślina sama musi się bronić przed atakiem owadów. Gdy pochodząca z mandarynki fitoaleksyna dotrze do komórki rakowej, zmienia się w substancję toksyczną. Naukowcy badają, czy na bazie mandarynkowych substancji przeciwnowotworowych uda się stworzyć nowy lek na raka.


Banany i Czarna Oliwka

Kwiecień 19, 2009

Składniki: Banany, goździki, czekolada – koniecznie gorzka, alkohol – polecam; becherovke, może tez byc żubrówka, koniak, rum. Byle nie czysta wódka. Jak przyrządzić? W banany w skórce wbijamy w jednym rządku wzdłuż obok siebie goździki – tak w odstępie do 1 cm. Najlepiej zrobić to przynajmniej na 2 godziny przed grillowaniem. Ja osobiście robię je nawet dzien wcześniej i wsadzam do lodówki na noc. Nastepnie banany grilluję, aż będą brązowe (może też nawet wypływać sok z nakłutych goździkami miejsc). Banan w środku musi być mięciutki. Następnie rozcinamy skórkę z obu stron wzdłuż rządku z goździkami. Banana nadziewamy wzdłuż drobno posiekanymi cząstkami czekolady (która się rozpływa pod wpływem temperatury) i polewamy oczywiście wybranym alkoholem. Pychota! Potrzebne przybory: Grill, talerzyki, łyżeczki i ostry nozyk do nacięcia skórki banana. Uwagi: Żeby nie było, że niedobre – więc, banany koniecznie muszą być bardzo dojrzałe – byle nie popękane! Ostatnio robiłam z likierem cytrynowym, też pyszniutkie! I ważne – ze względu na to, że banan sam w sobie jest bardzo słodki, ważne jest, by użyć czekolady gorzkiej.


Owoce Fresh

Kwiecień 14, 2009

Owoce i warzywa są dobre na każdą okazję! Mogą stanowić wzbogacenie każdego menu a zarazem są smaczne, zdrowe, niedrogie (w porównaniu do innych produktów spożywczych), łatwo i w zasadzie wszędzie dostępne, lekko strawne oraz nietuczące czyli niskokaloryczne – ostatnie stwierdzenie dotyczy oczywiście spożywania samych warzyw czy owoców, bo np. od maliny z bita śmietaną czy truskawek na torcie można sporo utyć!